Kaligrafia tradycyjna - od czego zacząć ?
6.jpg

Cześć! Nazywam się Weronika Kowalska, kaligrafuję już od dwóch lat i prowadzę Instagrama pod nazwą @catifolia. Swoją przygodę zaczynałam od brushpenów, ale prawdziwą miłością zapałałam dopiero do Copperplate’a, czyli kursywy angielskiej, którą tradycyjnie pisze się piórem maczanym w atramencie. Tym samym piórem można nauczyć się popularnej teraz kaligrafii nowoczesnej, dlatego jeśli chcesz wiedzieć od czego zacząć przygodę z „maczankami” to przez kolejne 3 lekcje postaram się przybliżyć Ci jak wybrać odpowiednie do tego materiały. Dziś zajmiemy się stalówkami i obsadkami.

Stalówki

Obraz zawierający nożyczki, wewnątrz, niebo

Opis wygenerowany automatycznie

Copperplate i kaligrafia nowoczesna to pisma, które łączy zasada pisania i narzędzie, jakim jest elastyczna, ostro zakończona stalówka. Jest to wkładana do obsadki metalowa blaszka, której skrzydełka rozchodzą się na boki pod naciskiem dłoni i wracają do pierwotnego kształtu przy zmniejszeniu nacisku. Dzięki temu kreślone linie mają różną grubość, zależną właśnie od nacisku. Stalówki różnią się twardością (ile siły trzeba, by skrzydełka się rozeszły), grubością linii włosowatych (cienkich) oraz cieni (grubych linii), pojemnością (ile atramentu mieszczą) i ostrością końcówki. Te parametry sprawiają, że różne stalówki lepiej lub gorzej współpracują z danymi atramentami i papierami.

Stalówki na start

Na pierwszy ogień pójdą znane i lubiane stalówki z serii G – Nikko G, Zebra G, Leonardt G. Cechuje je dość duża twardość, cienkie linie włosowate i gładkie zakończenia. Te cechy sprawiają, że są polecane dla początkujących skrybów na całym świecie. Nadają się do pisania po różnych papierach, dobrze współpracują z wieloma atramentami i tuszami, należy jednak pamiętać, by dobrze je odtłuścić. Ostatnio na rynku pojawiły się matowe Nikko G, które częściowo eliminują ten problem i sprawiają, że stalówka mieści więcej atramentu i łatwiej ją wyczyścić po pracy.

Inną równie dobrą dla początkujących stalówką jest Leonardt 41 Crown, czyli stalówka z koroną. Oprócz walorów estetycznych cechuje ją średnia elastyczność i twardość oraz gładkie prowadzenie. Jej wadą jest jej kształt – mieści dość niewiele atramentu.

Przejdźmy teraz do niebieskich stalówek, a zaczniemy od Joseph Gillott 404. Ta niewielka stalówka przez wzgląd na uniwersalność jest polecana zarówno początkującym, jak i średniozaawansowanym skrybom. Średnio twarda, o ładnym kontraście między liniami włosowymi, a cieniami, ale może drapać po niektórych papierach i wymaga sprawdzenia, czy skrzydełka są równo przycięte i czy jedno nie jest wygięte wyżej od drugiego.

Podobne właściwości ma J. Gillott 170, również polecam ją uwadze.

Stalówki dla bardziej zaawansowanych

Kolejna niebieska sławna stalówka Blue Pumpkin ma dwie wersje – Brause 361 i jej odpowiedniczkę Leonardt Steno 40. Obie są dość miękkie i bardzo elastyczne, a zarazem gładko prowadzą się po kartce. Wadą może być ich kształt, który sprawia, że niektóre rzadkie atramenty będą z nich zbyt szybko spływać; lepiej współpracują z tuszami, gwaszem i farbami Coliro, które z zasady są gęstsze.

Mała, ale wariat – tak mówią o stalówce Brause 66EF i Leonardt 33. Bardzo elastyczne, gładko piszące, o raczej grubej linii włosowatej, nadają się do bardzo dużych liter, choć przez niewielką pojemność trzeba je moczyć w atramencie dość często.

Inną bardzo dobrą stalówką jest Hunt 22EF. Jest ostro zakończona, ale nie tak miękka jak niektóre jej podobne, przez co łatwiej ją kontrolować. Tworzy ładny kontrast między cienkimi liniami włosowatymi, a cieniami.

Królowe stalówek

I na koniec najpopularniejsze wśród profesjonalnych kaligrafów – Hunt 101 Imperial oraz Leonardt Principal EF. Najelastyczniejsze, o cieniutkiej linii włosowatej i niezwykłych możliwościach. Bardzo ostre, mogą zahaczać o papier przy nieumiejętnym prowadzeniu, odwdzięczają się pięknym kontrastem między cienkimi i grubymi liniami. Hunt jest nieco miększy od Principala, dlatego lepiej zaczynać od tego drugiego. Można na nie założyć zbiorniczek ze stalówek Tape, co sprawia, że utrzymują dużo więcej atramentu. Nie zapomnij tylko go przygiąć, bo może się to skończyć utopieniem zbiorniczka w tuszu…

Inną stalówką o cieniusieńkich liniach włosowatych jest Joseph Gillott 303. Bardzo ostra i dość miękka, może zadzierać się o papier, ale jest kochana za kontrast linii przy pisaniu. Nadaje się do kreślenia malutkich liter, przez wzgląd na wielkość nie będzie trzymać zbyt wiele atramentu.

Ostatnia w tym zestawieniu Brause Rose – miększa niż jakakolwiek inna stalówka, o grubych liniach włosowatych i ogromnych cieniach, nadaje się do pisania naprawdę dużych liter, ale przez swoją elastyczność można łatwiej ją też zniszczyć. Wymaga niezwykle opanowanej ręki i cierpliwości, gdyż może sprawiać problemy ze startem.

Oprócz ww. stalówek jest jeszcze sporo innych, które lubię i używam okazjonalnie, jak np. Hunt 99, General, Gilbert & Blanzy 552, Baignol & Farjou Velledacemente 2436. Nie polecam natomiast stalówek “łokieć”, „palec”, Leonardt III EF i Tachikawa G. Wybór ulubionej stalówki jest sprawą bardzo osobistą i zachęcam, by próbować różnych, gdyż z czasem nasze umiejętności, jak i upodobania się zmieniają. Osoby o lekkim nacisku skorzystają chętniej z miękkich stalówek, gdy inni będą się męczyć z nimi i wybiorą twardsze.

Istnieją także tzw. stalówki rysunkowe, czyli crow quill. Często mają kształt wąskiej rureczki i są malutkie, mieszczą się jedynie w specjalnie do nich przeznaczone obsadki. Część z nich jest elastyczna i nadawałaby się do pisania, ale ze względów praktycznych mało kto używa ich do tego celu.

Obsadki

(od lewej do prawej: obsadka prosta lakierowana, obsadka prosta z korkiem, obsadka crow quill, obsadka skośna z plastikowym ramieniem, dwie obsadki plastikowe skośne z metalowym ramieniem, obsadka Moblique, dwie obsadki skośne drewniane)

Obraz zawierający ściana

Opis wygenerowany automatycznie

Obsadka to zazwyczaj kawałek drewna lub plastiku, w który wkładamy stalówkę, by móc nią pisać. Dzielimy je na proste i skośne, a naukę można zacząć zarówno jedną, jak i drugą.

Najtańsze i najbardziej popularne są proste obsadki z lakierowanego drewna, niektóre mają korek w miejscu trzymania, aby przy długim pisaniu palce tak nie bolały. Na jednym końcu posiadają metalową rurkę z czterema płatkami w środku. Płatki te należy przygiąć nieco do środka, a stalówkę wkładamy między nie, a metalowy pierścień na zewnątrz, w miejscu gdzie pierścień jest przerwany. Włożona stalówka nie powinna się chwiać wewnątrz. Podobne w konstrukcji, ale mniejsze, są obsadki crow quill.

Skośne obsadki zamiast rurki mają na końcu tzw. ramię, czyli podwójną mosiężną blaszkę wygiętą w łuk, w którą wkłada się stalówkę. Dzięki temu stalówka jest pod innym kątem niż cała obsadka i łatwiej pisać nimi pochylone pisma, takie jak Copperplate. Najtańsze skośne obsadki są wykonane w całości z plastiku, włącznie z ramieniem, co bardzo ogranicza możliwość włożenia w nie różnych stalówek. Znacznie lepiej wybrać obsadkę z metalowym ramieniem, gdyż mosiądz można kształtować i przygiąć do konkretnego kształtu stalówki. Uważaj jednak, by nie robić tego zbyt często i nie zniekształcić blaszki kompletnie.

Mixem, który łączy zalety prostych i skośnych obsadek jest Moblique. To w zasadzie prosta obsadka z wyjmowalną blaszką, dostępna w pastelowych i metalicznych kolorach. Dość dobrze się czyści i jest rozkręcalna, aby można było w nią schować stalówkę, jednak przy niewłaściwym chwycie blaszka łatwo się wysuwa z obsadki podczas pisania, co jest dość denerwujące.

Na rynku oprócz nudnych czarnych obsadek znajdziemy również takie wykonane w Chinach: przezroczyste i kolorowe albo z drewna różanego. Jeśli jednak interesują nas materiały z najwyższych półek to warto zwrócić się do rzemieślników wykonujących ręcznie toczone obsadki. Wśród polskich artystów są to PiszPenholders, AbleSnail i Dawiwid. W swej ofercie mają oni przepiękne obsadki z różnego rodzaju drewna, akrylu, żywicy i metalu, zarówno skośne jak i proste.

Obraz zawierający trzymający, osoba, wewnątrz, ściana

Opis wygenerowany automatycznie

I na tym kończymy dzisiejszą lekcję. Dobrym wyborem na początek będzie jedna ze stalówek G lub Gillott 404 oraz zwykła tania obsadka prosta lub skośna albo 2w1, czyli Moblique. I pamiętaj, to nie piękna obsadka ani stalówka czyni kaligrafa, ale cierpliwość, dokładność i praktyka :) A w następnym artykule spotykamy się, by omówić różne rodzaje papieru, atramentów i tuszy. Do zobaczenia!

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoplo.pl